Plantacja MARKA
http://drzewka-bonsai.blogspot.com/
|
poniedziałek, 26 czerwiec 2006 Kupiłem nasiona baobaba
Ponieważ - jak powszechnie wiadomo - każdy mężczyzna powinien zbudować dom, spłodzić syna i posadzić drzewo - zdecydowałem się od razu na coś "z grubej rury".
Baobab okazał się optymalny :)
Dziś otrzymałem nasiona. Kupiłem je poprzez Allegro od człowieka, który ma ładną stronę internetową :). Jedenaście nasionek przyszło do mnie w kopercie z folii bąbelkowej. Wyglądają dość niepozornie...
Po wymianie technicznych uwag ze sprzedawcą zabrałem się do roboty.
Nasiona wylądowały w gorącej wodzie, a gdy otoczka z miąższu zmiękła naciąłem je żyletką i przełożyłem do szklanki z zimną kranówą. W takim stanie będą czekać na następny dzień.
Moczenie nasion w wodzie odpowiada naturalnemu procesowi "przygotowania" nasion baobaba. W przyrodzie zachodzi on w żołądkach słoni lub małp. Następnie nasiona są wydalane wraz z kałem.
Aby maksymalnie upodobnić proces przygotowania nasion do warunków naturalnych, pojawiają się zalecenia, by potraktować je roztworem kwasu solnego, który wchodzi w skład soków trawiennych ssaków. Jednak ze względu na brak szczegółowych informacji - nie zdecydowałem się na ten krok.
Niektórzy radzą też delikatnie zeszlifować grubą zewnętrzną powłokę nasiona za pomocą drobnoziarnistego papieru ściernego. Ponieważ takie postępowanie nie ma nic wspólnego z procesem zachodzącym w naturze, powyższą czynność również pominąłem. |
wtorek, 27 czerwiec 2006
Nasiona już są w ziemi
Posłużyłem się mieszanką ziemi do roślin tropikalnych i drobnego keramzytu. Nasiona wysiałem na głębokości około 1cm. Całość nakryłem folią spożywczą. Taki "Namiot foliowy" pozwoli mi na utrzymanie stałej temperatury do momentu wykiełkowania. Całość bardzo oszczędnie podlałem i umieściłem na oknie po stronie południowej. |
środa, 28 czerwiec 2006
Pogoda nie sprzyja nasionom...
Jak na złość. Pierwszy dzień w doniczce, a tu niebo przez cały dzień zachmurzone.
W naszym klimacie baobab powinien stać w pełnym słońcu od kwietnia do października (oczywiście o ile to możliwe, bo od kilku lat pogoda płata nam różne figle). Dobre nasłonecznienie jest szczególnie ważne przy kiełkowaniu i we wczesnych fazach rozwoju.
Od października do kwietnia dla baobaba trwa pora sucha :) zrzucają liście i nie wolno ich wtedy podlewać! |
sobota,1 lipiec 2006
Pogoda zaczyna się poprawiać
Dziś po raz pierwszy od kilku dni wyjrzało słońce. Mam nadzieję, że wreszcie się "przetrze" i moja doniczka będzie mogła dostać pełną porcję promieniowania UV :).
"Namiot foliowy" spełnia swoje zadanie. Wyrównuje temperaturę w doniczce. Widać to po osadzających się na nim kroplach wilgoci. Co jakiś czas (2-3 razy na dobę) wietrzę doniczkę, by nie "zakisić" nasion.
Wilgotność podłoża jest wystarczająca i nasiona do tej pory nie wymagają podlewania. |
środa, 5 lipiec 2006
Tydzień od posiania baobabów
Od tygodnia 40 stopni w słońcu, pod folią pewnie dużo więcej...
A tu nic. |
poniedziałek, 24 lipiec 2006
Pierwsze nasiono wykiełkowało / pozostało dziesięć
Warto było czekać...
Na szczycie liści widoczna jeszcze łupina nasionka |
 |
 |
 |
wtorek, 1 sierpień 2006
Pierwszy baobab po tygodniu
Mojej roślince właśnie "stuknął" tydzień. Baobab wypuścił cztery nowe listki i bardziej rozrasta się wszerz, niż do góry :) Na ziemi w doniczce zaczął pojawiać się mech... :( wygląda na to, że będę musiał go troche przesuszyć.
Pozostałe nasiona pozostają w ukryciu. Mam nadzieję, że ich rozwój nie zostanie przytłumiony przez już aktywną roślinę. Przy następnym wysiewie nie pożałuję miejsca i dam nie więcej niż po pięć nasion do doniczki takiej wielkości. Już wiem, że będę miał duży problem przy przesadzaniu. Będę musial bardzo uważać, żeby nie uszkodzić sąsiednich nasion i korzeni.
Za gęsto je posiałem. Ot co... |
 |
wtorek, 8 sierpień 2006
Czas na przeprowadzkę
Cóż. Sadzonka ma już 12 cm. Nadszedł czas, by oddzielić ją od "stada" i przesadzić do osobnej doniczki. Obawiam się tej zmiany, bo po pierwsze przy przesadzaniu mogę naruszyc pozostałe nasiona, a po drugie nie wiem jak roślina zniesie aklimatyzację w nowym podłożu i miejscu.
Na dodatek jak na złość zepsuła się pogoda i po upalnym lipcu nastąpił chłodny i deszczowy sierpień. W nocy temperatura na zewnątrz spada poniżej 15 stopni co jest zabójcze dla baobabów. Musiałem przestawić doniczkę w jakieś miejsce, gdzie nie ma przeciągów i pozostaje mi czekać...
Po chwili namysłu jednak się wstrzymam z przesadzaniem do weekendu. Akurat będę miał kilka dni, żeby wybrać jakąś doniczkę i zastanowić sie nad składem podłoża. |
 |
Dalsze wieści z plantacji Marka znajdziesz na:
http://drzewka-bonsai.blogspot.com/
|